01 marca 2007

Rogaty się miota

Zapowiedzi filmowe:

Powstanie komedia romantyczna o randce z... Chrystusem

Universal Pictures i Imagine Entertainment podpisały umowę z Gigi Levine Grazer i Mimi James. Panie napiszą scenariusz komedii romantycznej zatytułowanej "Prodigal Son". Produkcją filmu zajmie się Brian Grazer("Kod da Vinci").

Główną bohaterką będzie samotna pracoholiczka, którą matka umawia na randkę. Okazuje się, że mężczyzna to przystojny, czuły i opiekuńczy stolarz pracujący w sieci sklepów Ikea. Po jakimś czasie jest jednak jasne, że to nikt inny, tylko Jezus Chrystus, który zstąpił z niebios przed końcem świata.


Źródło: FilmWeb

I kolejne bluźnierstwo:

Twórca RoboCopa chce nakręcić film o Jezusie

Paul Verhoeven ("RoboCop"), którego ostatni film, "Zwartboek", zbiera znakomite recenzje, stwierdził, że chciałby nakręcić film o Jezusie.

Podstawą miałyby być wyniki badań, w które zaangażował się jako uczestnik grupy badającej Nowy Testament. Wedle jej ustaleń Jezus był postacią historyczną, wędrownym kaznodzieją, który nie ustanowił jednakże religii ani nie powstał z grobu, lecz kwestionował zastane prawdy i idee.

Reżyser mówił: "Mój scenarzysta ostrzegł mnie, aby nie robić tego filmu w Stanach Zjednoczonych, ponieważ mógłbym zostać zastrzelony. To nie żart, potraktowałem to bardzo poważnie. Dlatego też poszedłem za jego radą i najpierw napiszę książkę". Dodawał: "Spodziewam się, że przyciągnie to dużą uwagę i wzbudzi emocje, jeśli okaże się prawdą, i z pewnością niektóre grupy będą przeciwko temu mocno protestować".

Czyżby zanosiło się na film będący połączeniem "Kodu da Vinci" i "Żołnierzy kosmosu"?
Źródło: FilmWeb
Vigilate fratres! Przed powrotem Pana musi nadejść antychryst i fałszywy prorok...

27 lutego 2007

Grobowiec Chrystusa

Jak wszyscy wiemy, James Cameron nie mógł znaleźć doczesnych szczątków Chrytusa, ponieważ Jezus Chrystus zmartwychwstał i wstąpił do nieba.

Cameron nie mógł również znaleźć doczesnych szczątków Najświętszej Maryi Panny, gdyż została Ona wzięta do nieba z duszą i ciałem.

O całej bluźnierczej sprawie pisałem już tutaj i tutaj.

Polecam również krytyczny artykuł na Wirtualnej Polsce.

Nowości na www.gregorian-chant.info

W serwisie internetowym http://www.gregorian-chant.info/ parę nowości dla osób zainteresowanych śpiewem chorału gregoriańskiego. Zapraszam do odwiedzenia.

Świadkowie Jehowy: ta książka nimi wstrząsnęła

Ta książka po prostu wstrząsnęła Świadkami Jehowy!!!

Podtytuł: Konflikt między lojalnością Boga, a lojalnością względem swojej religii.

Wnikliwa obserwacja najwyższej rady religijnej i jej dramatycznej władzy nad życiem ludzi.

Autor tej książki był przez wiele lat członkiem Ciała Kierowniczego - najwyższego organu Świadków Jehowy. Stojąc na tym stanowisku był świadkiem wydarzeń, które podważyły jego zaufanie do organizacji. Przeżył wtedy tytułowy "kryzys sumienia", który w konsekwencji doprowadził do opuszczenia szeregów Świadków Jehowy.

W swojej książce opierając się na niezbitych dowodach (często na tajnych dokumentach niedostępnych zwykłym Świadkom Jehowy) wprost ukazuje prawdziwe oblicze organizacji. Większość zawartych w niej fotokopii dokumentów jest unikatowa.

Większość znawców tematyki uważa tę książkę za najważniejszą książkę o Świadkach Jehowy, jaką kiedykolwiek wydano. Liczbę odejść od organizacji Świadków Jehowy po jej przeczytaniu szacuje się na dziesiątki tysięcy.

Wydanie nowe - zrewidowane, uaktualnione. Książka dostępna obecnie w 13 językach. [ZOBACZ]

Suche dni

Środa 28.02.2007 rozpoczyna Suche Dni wielkopostne. Dla przestrzegających tradycyjnych przepisów postnych - w tym dniu post ścisły.

26 lutego 2007

Wielkopostne śpiewy mszalne - msza Deus Genitor alme

http://www.gregorian-chant.info/ordinaria/missa_xviii_deus_genitor_alme/missa_xviii_deus_genitor_alme.html

Austriaccy pederaści bluźnią przeciw Matce Bożej

Wirtualna Polska donosi o obrzydliwym bluźnierstwie:

Wiedeńska organizacja reprezentująca interesy części środowisk
homoseksualnych postanowiła reklamować idee adopcji dzieci dla par
jednopłciowych oraz sztucznego zapłodnienia w sposób, który wzbudził stanowczy
protest chrześcijan. Na plakacie, który został opublikowany w prasie,
umieszczono posąg Matki Bożej oraz tekst: "Czy ona potrzebowała mężczyzny, aby
urodzić dziecko? Nie żądamy cudów, ale prawa do sztucznego zapłodnienia i
adopcji".
Jak widać wiedeńscy pederaści rozzuchwalili się po szopce, którą 14.02 zorganizowano dla nich w Katedrze św. Szczepana (nabożeństwo, podczas którego liberalni księża błogosławili pary, również homoseksualne)...

Niebywała sensacja - w rodzinnym grobowcu odkryto szczątki spokrewnionych ze sobą osób!

Der Dziennik podał wczoraj na swojej stronie internetowej newsa o rzekomym odnalezieniu doczesnych szczątków Pana Jezusa, Najświętszej Maryi Panny i paru innych osób, w tym Marii Magdaleny mającej być żoną Chrystusa, oraz ich syna.

Wczoraj wydawało się to jakimś niewiarygodnym fałszerstwem archeologicznym. Ponieważ jednak Dziennik popuścił dzisiaj farby i napisał trochę więcej, a jeszcze więcej napisali na stronie internetowej CNN, można spokojnie powiedzieć, że wygląda to na kiepsko przygotowany pic na wodę.

Jakież to bowiem mają być dowody na to, że rzeczywiście znaleziono grobowiec Chrystusa? Ano takie:
  • Badania DNA wykazać miały, że większość posiadaczy owych doczesnych szczątków była ze sobą spokrewniona. Spokrewnione osoby w rodzinnym grobowcu - sprawa niebywale dziwna i podejrzana, prawda? ;-)
  • Osoby nosiły pospolite w owych czasach imiona: Miriam (Maria), Jeszua (Jezus = Jozue), Jofa (Józef), Matia (Mateusz). Zważywszy na to, że Jeszua bar Jofa (Jezus czyli Jozue syn Józefa) to nic specjalnego (takich Jezusów żyło w I wieku całkiem sporo i zapewne, gdyby dobrze poszukać, to znalazłoby się jeszcze kilka grobów) - jest to żaden dowód.
  • Dziś się okazało, że w ogóle to nie wiadomo, czy imię Jeszua dobrze odczytano, bo być może na sarkofagu napisane jest Hanun (tak twierdzi Stephen Phann - biblista z Uniwersytetu Ziemi Świętej w Jerozolimie).
  • Jedna z osób pochowanych w grobowcu nie była spokrewniona z pozostałymi, co ma być dowodem na to, że była żoną Chrystusa.
Wygląda więc na to, że prowokatorzy się niezbyt postarali i mamy do czynienia ze zwykłą, opartą na skandalu kampanią marketingową mającą na celu nabicie kabzy autorom filmu.

Powinni oni jednak być świadomi pewnego niebezpieczeństwa. Na Forum Frondy jeden z użytkowników napisał dziś mądre słowa, że o ile Pan Jezus prawdopodobnie machnie ręką na podrobienie swojego szkieletu, to na pewno nie pozostawi bez kary podobnego bluźnierstwa przeciw Jego Matce, o której wiemy, że została wzięta do nieba z ciałem i duszą...

25 lutego 2007

Zaczyna się otwarty atak na chrześcijaństwo

Der Dziennik zapowiada sensacyjny film o odkryciu szczątków Chrystusa Pana i Jego rodziny. W obiektywność owych "odkryć" nie wolno oczywiście wątpić, bo dokonali ich archeologowie z Izraela, a kto im nie uwierzy, ten zapewne zostanie ogłoszony wstrętnym antysemitą.

Bluźniercze fałszerstwo będzie zapewne zgorszeniem dla wielu. Biada więc jego twórcom. Mimo wszystko jednak będzie miało dobre strony.

Po pierwsze, okaże się ilu ludzi jeszcze wierzy w Zmartwychwstanie Pana Jezusa. Niewierzący zapewne skorzystają z okazji by odkryć karty.

Po drugie, takie rzeczy oznaczają, że zbliża się koniec świata i powtórne przyjście Pana. Wszak fałszywe znaki były zapowiadane w Ewangelii św. Mateusza:

Będzie bowiem wówczas wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata
aż dotąd i nigdy nie będzie. Gdyby ów czas nie został skrócony, nikt by nie
ocalał. Lecz z powodu wybranych ów czas zostanie skrócony. Wtedy jeśliby wam
kto powiedział: Oto tu jest Mesjasz albo: Tam, nie wierzcie! Powstaną
bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i działać będą wielkie znaki i
cuda, by w błąd wprowadzić, jeśli to możliwe, także wybranych.


A więc: vigilate fratres!

24 lutego 2007

Dlaczego nie zjem swojego kota?

Powód jest prosty i oczywisty. Zjedzenie własnego kota byłoby nonsensem ekomomicznym. Oto stosowne wyliczenia:

Kotkę szProtkę mamy od 16 miesięcy. Waży obecnie koło 4 kg (szacunkowo, bo na wadze posadzić się nie dała) razem z futrem, kośćmi i podrobami. Czystej kociny będzie więc z niej co najwyżej 3 kg. Wyhodowanie zaś takiej ilości kociego mięsa kosztowało nas:

- 20 zł - darnowizna dla schroniska dla zwierząt.
- 50 zł - wizyta u weta i lekarstwa, gdy okazało się, że kotek nie chce jeść
- 50 zł - szczepienie
- 800 zł - kocie żarcie i żwirek (50 zł x 16 miesięcy)
- 150 zł - jazda taksówką na nocny dyżur (auto miałem wtedy w serwisie) i koszt weterynarza, gdy kotu zachciało się o północy z okna wypaść
- 150 zł - sterylizacja

Razem 1220 zł. Gdy podzielimy to przez 3 kg kociego mięsa, okazuje się, że koszt wytworzenia jednego kilograma wynosi około 406 złotych. Toż kocina kosztuje cztery razy więcej od szynki parmeńskiej!

Dodam jeszcze, że ten koszt jest i tak zaniżony, ponieważ do uzyskanej kwoty powinienem doliczyć wartość stłuczonych kubeczków i dzbanków oraz zdrapanej tapety w przedpokoju.

Dlatego szProtka może spać spokojnie. Nie zjem jej. Nie stać mnie na to.
Posted by Picasa

Śpiewnik Kościelny ks. Siedleckiego - ocenzurowany

Zamierzałem dzisiaj kupić we wrocławskiej Księgarni Archidiecezjalnej "Śpiewnik Kościelny" księdza Siedleckiego. Było akurat nowe wydanie. Zamierzałem już udać się z nim do kasy, gdy przezornie przeczytałem przedmowę do bieżącego wydania. Podziałała na mnie jak zimy prysznic. Redaktorzy wydania przyznali się do wprowadzenia ponad 60 nowych pieśni, ale również do usunięcia ponad 60 pieśni, a także do usunięcia niektórych zwrotek z pozostawionych z uwagi na przestarzały język oraz treść.

Zaczynam się zastanawiać, czy śpiewnik pokrywający się z oryginalnym dziełem ks. Siedleckiego w 90% jest jeszcze śpiewnikiem Siedleckiego, czy już czymś nowym?

A jeśli jeszcze jest, to co się będzie działo, jeśli w każdym kolejnym wydaniu wymienione zostanie 10% treści? Jaka jest minimalna zawartość Siedleckiego w Siedleckim?

W każdym razie ja dałem sobie spokój z zakupem i poszukam na Allegro jakiegoś starszego, nieocenzurowanego wydania, pełnego przestarzałego języka i przestarzałych treści.




Aktualizacja. Ciekawe informacje wklejone przez kol. Krasnoludka na Forum Frondy:

Eee... żadna tam nowina.

Ks. Jan Siedlecki umarł w roku 1902. Jego autorstwa były na
pewno trzy wydania śpiewniczka kościelnego z lat 1878 - 1886. Pierwsze wydanie
było wyborem ze śpiewnika Mioduszewskiego przeznaczonym dla młodzieży szkolnej w
opracowaniu na 2 głosy. W kolejnych wydaniach ks. Siedlecki dołączył wiele
nowych pieśni, których nie zawierały bardziej poważne wydawnictwa. Inną cechą
wyróżniającą śpiewniczek było zachowanie podziału na takty i rytmu z tradycji
ludowej, w przeciwieństwie spotykanych gdzie indziej do prób "regregorianizacji"
pieśni. To wystarczyło by zapewnić sukces wydawniczy.


Od 1895 śpiewniczek przejęło Wydawnictwo Księży Misjonarzy.
Wydanie z 1908r. przynosi szereg zmian w tekstach i generalną zmianę układu
śpiewniczka. W 1916 dołączono hymny nieszporne.


Gruntownie zmienione wydanie jubileuszowe (1928 - 50 lat od
wydania pierwszego) przygotowali ks. Wendelin Świerczek CM i Bolesław Wallek
Walewski (od strony muzycznej, m. in. nowe opracowanie dwugłosowe). Dopiero od
tego wydania zbiór nosi tytuł "Śpiewnik kościelny" w miejsce dawnego
śpiewniczka. We wstępie redaktorzy napisali m. in.: "Miejsce kilkudziesięciu
małowartościowych pieśni zajęły stare i nowe, w sumie ponad 200" (brzmi znajomo,
prawda?). Wydanie jubileuszowe było wydawane w reprintach do 1947 roku i był to
najbardziej stabilny okres w dziejach śpiewnika.


Nie znam zupełnie wydania z roku 1953 (Ars Christiana), poza
informacją z późniejszych wydań, że było okrojone w stosunku do jubileuszowego.


Od roku 1959 "Śpiewnik ..." wydaje Wydawnictwo Św. Krzyża z
Opola. Redaktorem jest nadal ks. Wendelin Świerczek CM. Wydanie jest poszerzone
o nowe pieśni, ale zaczyna się "moda" na skracanie tekstów i właściwie każde
kolejne wydanie przynosi tego typu zmiany. Część pieśni nie ma też opracowania
na 2 głosy, w późniejszych wydaniach zrezygnowano całkowicie z drugiego głosu.


W 1975r. wyrzucono śpiewy łacińskie. W 1987 r. pod redakcją
ks. Karola Mrowca CM i na powrót w wydawnictwie Księży Misjonarzy częściowo je
przywrócono. Itd. itp. aż do dnia dzisiejszego.


Podawanie jako źródła - "Śpiewnik kościelny" ks. Jan Siedlecki
- nie ma żadnej wartości jeśli nie dodamy informacji o numerze i roku wydania.
Odstępstwem od zasady ciągłych zmian są lata 1928 - 1947, kiedy wydawano
wyłącznie reprinty wydania jubileuszowego. Zważywszy, że ks. Jan Siedlecki nie
był autorem tekstów i melodii, a redaktorem zbioru, nie wiem czy jego udział w
obecnych wydaniach śpiewnika można określić na więcej niz 0%. Tak więc to nie od
nowego wydania, tylko od ponad stu lat nazwisko ks. Jana Siedleckiego traktowane
jest jedynie jako logo. Nie oznacza autorstwa, a jedynie kontynuowanie pewnej
tradycji wydawania śpiewnika. Częścią tej tradycji, jak się wydaje, są ciągłe
zmiany zawartości i poprawki w tekstach i melodiach.

23 lutego 2007

Śpiewy części stałych Mszy na niedziele Wielkiego Postu i Adwentu

http://www.gregorian-chant.info/ordinaria/missa_xvii/missa_xvii.html

Pasja opowiedziana przez bł. Annę Katarzynę Emmerich

Te wstrząsające teksty zainspirowały Mela Gibsona do nakręcenia filmu "Pasja". Książka jest nowym polskim tłumaczeniem fragmentów mistycznych wizji Sługi Bożej Anny Katarzyny Emmerich. Wierne ewangelicznemu opisowi Męki Pańskiej, uzupełniają go wieloma szczegółami, osiągając niespotykaną siłę wyrazu. Wspaniale pokazują rolę Matki Bożej w naszym odkupieniu.

Anna Katarzyna Emmerich - (1774-1824) niemiecka mistyczka, stygmatyczka i wizjonerka. Pochodziła z ubogiej wiejskiej rodziny. Już w dzieciństwie wyróżniała ją szczególna pobożność. Wtedy też zaczęła mieć pierwsze wizje. Wielokrotnie chciała wstąpić do klasztoru, ale było to trudne, bo nie miała posagu. Konsekwentnie dążyła jednak do celu, i w końcu, w 1802 r., przyjęły ją augustianki. Rok później złożyła śluby zakonne. Wszystkie swoje obowiązki wypełniała z wielką gorliwością. W okresie wojen napoleońskich, klasztor został zamknięty. Wkrótce po opuszczeniu klasztoru bardzo poważnie zachorowała i do końca życia nie podniosła się z łóżka. W tym czasie otrzymała stygmaty. Od tej pory zaczęło ją odwiedzać wielu ludzi i zyskała szczerych przyjaciół m.in. Clemensa Brentano, niemieckiego poetę i prozaika, który w latach 1818-1824, codziennie spisywał jej mistyczne wizje, dotyczące męki i śmierci Chrystusa. 3 października 2004 roku została beatyfikowana przez Jana Pawła II.

Przeczytaj recenzję tej książki

św. Josemaria Escriva, Droga Krzyżowa, Stacja I

Już minęła godzina dziesiąta rano. Proces dobiega końca. Brak przekonujących dowodów. Sędzia wie, że wrogowie Jezusa wydali Go z zawiści i próbuje absurdalnego wybiegu: każe wybierać między Barabaszem, złoczyńcą oskarżonym o kradzież i zabójstwo, a Jezusem, który zwie się Chrystusem. Tłum wybiera Barabasza. Piłat woła:

Cóż więc mam uczynić z Jezusem? (Mt 27,22)

Wszyscy odpowiadają: — Na krzyż z Nim!

Sędzia nalega: — Cóż właściwie złego uczynił?

Lecz oni jeszcze głośniej krzyczą: — Na krzyż z Nim!

Piłat, przestraszony wzrastającym wzburzeniem, każe przynieść wody i obmywa swoje ręce na oczach tłumu mówiąc:

Nie jestem winny krwi tego Sprawiedliwego. To wasza rzecz (Mt 27,24).

I rozkazawszy Jezusa ubiczować, wydaje Go na ukrzyżowanie. Milkną nienawistne, opętane usta, Bóg wydaje się pokonany.

Jezus jest sam. Dalekie są dni, kiedy słowo Człowieka-Boga zapalało światło nadziei w sercach. Odeszły szeregi chorych, którzy odzyskali zdrowie. Przebrzmiały triumfalne okrzyki Jerozolimy witające Pana przybywającego na łagodnym osiołku.

O, gdybyż ludzie w inny sposób odpowiedzieli na miłość Bożą! Gdybyśmy — ty i ja — rozpoznali Dzień Pański!

Rozważanie

1. Jezus modli się w Ogrójcu: Pater mi (Mt 26,39), Abba, Pater! (Mk 14,36).

Bóg jest moim Ojcem, także wtedy, kiedy zsyła na mnie cierpienie. Czule mnie kocha, nawet wtedy, gdy rani. Jezus cierpi, aby wypełnić wolę Ojca...A ja, który chcę wypełnić najświętszą wolę Boga, idąc śladami Mistrza, czyż mogę narzekać, jeśli cierpienie jest towarzyszem mojej drogi?

Cierpienie będzie pewnym znakiem mego przyjęcia na syna, gdyż Bóg traktuje mnie tak samo jak swego Boskiego Syna. Mogę przeto jak On jęczeć i płakać sam w moim Getsemani, ale — powalony na ziemię, uznając własną nicość — wzniosę aż do Boga okrzyk wychodzący z głębi mej duszy: Pater mi, Abba, Pater,...Fiat! (Ojcze mój, Abba, Ojcze...niech się stanie!).

* * *

2. Pojmanie ...venit hora: ecce Filius hominis tradetur in manus peccatorum (...Przyszła godzina: oto Syn Człowieczy będzie wydany w ręce grzeszników Mk 14,41)...Czyżby człowiek grzeszny miał swoją godzinę? Tak, ale Bóg ma swoją wieczność!...

Jezus w więzach! Powrozy, którymi On dobrowolnie pozwolił się związać, zwiążcie i mnie, i sprawcie, bym cierpiał z moim Panem, ażeby upokorzyć śmiertelne ciało. Albowiem — nie ma półśrodków — albo ja je unicestwię, albo ono mnie upodli. Lepiej być niewolnikiem mojego Boga, niż niewolnikiem mojego ciała.

* * *

3. Podczas symulowanego procesu Jezus milczy. Jezus autem tacebat (Mt 26,63). Później odpowiada na pytania Kajfasza i Piłata...Nie skieruje ani słowa do rozwiązłego i zmysłowego Heroda (por. Łk 23,9): Grzech rozwiązłości tak znieprawia człowieka, że nie dosłyszy on nawet głosu Zbawiciela.

Jeśli w tak wielu środowiskach stawiają opór prawdzie, milcz i módl się, umartwiaj się...i ufaj. Bo także w duszach, które wydają się stracone, pozostaje, aż do końca, zdolność powrotu do umiłowania Boga.

* * *

4. Zaraz zostanie ogłoszony wyrok. Na ironiczną uwagę Piłata: — Ecce rex vester! (Oto król wasz, J 19,14), najwyżsi kapłani odpowiadają z wściekłością: Poza Cezarem nie mamy króla (J 19,15).

Panie! Gdzie są Twoi przyjaciele? Gdzie Twoi poddani? Porzucili Cię wszyscy. I to porzucenie trwa już dwadzieścia stuleci...Wszyscy uciekamy od Krzyża, od Twojego Świętego Krzyża.

Krew, udręka, samotność i nieugaszone pragnienie dusz —stanowią Twój królewski orszak.

* * *

5. Ecce homo! (J 19,5). Serce się ściska, gdy kontempluje Najświętsze Człowieczeństwo Pana, które stało się jedną raną.

A gdy ktoś zapyta: — Cóż to za rany masz na twoim ciele? Wówczas odpowie: Tak mnie pobito w domu moich najmilszych (Za 13,6).

Spójrz na Jezusa. Każda rana jest wyrzutem; każdy ślad po batogu — napomnieniem, by wzbudzić żal za twoje i moje grzechy.

------

Cała książka dostępna on-line tutaj

Tradycyjna Msza Święta w obrazkach

http://swiety.krzyz.org/missa.htm

Ulubione sakramenty amerykańskich "katolików"

Jakie są ulubione sakramenty "katolików" w USA? Nie zgadniecie Państwo. Oto najnowszy ranking:

1) posypanie głów popiołem w środę popielcową
2) chrzest
3) "ten dzień, w którym przynosimy nasze zwierzęta do kościoła, aby je pobłogosławić"
4) komunia (postrzegana jako symbol)
5) stwierdzenie nieważności małżeństwa
6) bierzmowanie
7) małżeństwo

Więcej na ten temat, a także wybór szczególnie ciekawych wypowiedzi ankietowanych przeczytać można w zaprzyjaźnionym blogu.

22 lutego 2007

Asceza w XXI wieku

Tak, to nie pomyłka. "Być chrześcijaninem" Juana Luisa Lordy to bardzo porządny, napisany w sposób nowoczesny, a zarazem pasjonujący, podręcznik ascetyki. Przeczytałem tę książkę z zapartym tchem i serdecznie polecam. Zachęcam do przeczytania recenzji.

Lekarstwo nieśmiertelności i antidotum na śmierć

Arcybiskup Albert Malcolm Ranjith, sekretarz Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów udziela wywiadu miesięcznikowi "Inside the Vatican"

fragment wywiadu:

Anthony Valle: Wasza Ekscelencja udzielił kilku wywiadów dla międzynarodowej prasy na temat liturgii, odkąd został sekretarzem Kongregacji Kultu Bożego. Niektóre ze zdań księdza arcybiskupa były źle interpretowane i spowodowały kontrowersje niż zamierzoną jasność. Czy chciałby Ekscelencja coś wyjaśnić?

Arcybiskup Malcolm Ranjith: W tamtych wywiadach kładłem nacisk na to, że po-soborowa reforma liturgii nie była w stanie przynieść oczekiwanych rezultatów duchowej i misyjnej odnowy Kościoła, tak żebyśmy dzisiaj byli z niej naprawdę zadowoleni. Niewątpliwie były również pozytywne rezultaty reformy; ale negatywne efekty wydają się być większe, powodując wiele zamieszania w naszych szeregach. Kościoły stały się puste, liturgiczna wolna-jazda jest na porządku dziennym, a prawdziwe rozumienie i znaczenie tego co jest celebrowane jest zaciemnione. Trzeba się zatem zastanowić, czy proces reform był rzeczywiście przeprowadzony prawidłowo? Dlatego potrzebujemy uważnie spojrzeć na to co się wydarzyło, modlić się i rozważać tego skutki, i z pomocą Bożą postępować we wprowadzaniu koniecznych poprawek.

Całość wywiadu na portalu Sanctus

O przerabianiu kościołów na spelunki

"Drink przy ołtarzu? Szalona impreza w zakrystii? W Europie Zachodniej coraz więcej kościołów zmienia przeznaczenie z miejsc modlitwy na restauracje, nocne kluby, a nawet supermarkety."

Całość artykułu do przeczytania w Wirtualnej Polsce.

Przerażające jest to, że do tej pory masowa desakralizacja świątyń i przerabianie ich na budunki świeckie miały miejsce w bolszewickiej Rosji, podczas Rewolucji Francuskiej czy w podobnych okolicznościach. Tymczasem postępowi "katolicy", utraciwszy wiarę, sami pozbywają się świątyń. Cóż, od 2000 lat żyjemy w czasach ostatecznych, a każdy dzień przybliża nas do końca świata. A jak wiemy, przedtem muszą nadejść bestia, antychryst, fałszywy prorok i wielkie odstępstwo...

21 lutego 2007

Autoportret Jezusa Chrystusa?


W małym miasteczku we Włoszech, Manoppello, znajduje się niezwykły obraz... Przedstawia on naturalnych rozmiarów portret twarzy Chrystusa. Niemiecki dziennikarz, Paul Badde w swojej książce przedstawia dowody na to, że obraz ten jest Prawdziwym Obliczem, nie uczynionym ręką ludzką, swoistym autoportretem Jezusa. I wszystko wskazuje na to, że może mieć rację...... [czytaj dalej]